Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Zamek w Gniewie

2morrow

Mój profil

Opis bloga

archiwum

    2012
    Marzec
    Luty
    Styczeń
    2011
    Grudzień
    Listopad

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 1728 osób

2Morrow

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Księga Gości 0
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


2morrow

Zamek w Gniewie

Nasza wycieczka biegnie bursztynową drogą szybkiego ruch A1, integrującą północ z południem. Zwiedzanie zamków tej trasie związane było z ekspedycją nad nasze polskie morze.

 

 Zamek Gniew



Zamek w Będzinie,, jest budowlaną perełką. Niby nie za duży, jednakże w swojej niezwykłej konstrukcji budzi podziw. Na pewno pozostaje sentyment do tego rejonu i nie przeoczyliśmy sposobności, aby ponownie zobaczyć ten obiekt zamkowy. Poboczną atrakcją jest późna pora w jakiej odwiedziliśmy warownię. Mogliśmy mówić o dużym szczęściu, gdyż dojeźdzając do Będzina przestał padać deszcz, a jak już bylismy pod warownią, tak jakby na nasze zapotrzebowanie włączono reflektory oświetlające warownię.

Następny cel - zamek w Łęczycy. Warownia należy do typów zamków miejskich, była zbudowana na rozkładzie czworokąta o powierzchni 2600 m2. Usytuowana w południowo-zachodnim narożniku otoczonego murami zespołu miejskiego, od którego oddzielała ją zasilana wodami Bzury fosa. Umiejscowiony na sztucznie uformowanym kopcu ziemnym obiekt wzniesiony był w partii fundamentowej z kamienia, zaś wyżej z gotyckiej cegły. Dzisiaj składa się z bardzo rozległego skrzydła zachodniego z trzykondygnacyjnym budynkiem wskazywanym Domem Nowym, wieżą bramną i narożną ośmioboczną wieżą. Mur obwodowy ma maksymalnie ok. 10 m wysokości, lecz w dużej części jest zrujnowany i znacznie niższy.

Mejscowe opowieści związane są prawie w komplecie z diabłem Borutą występującym pod rozmaitymi sylwetkami. Jako szlachcic spaceruje w kontuszu po dziedzińcu zamkowym, pod personą sowy strzeże skarbów w lochach zamkowych, w wodach Bzury jako Boruta-topielec przyjmuje kształt ryby z rogami, po polach galopuje nocami Boruta- ogier, miód podbiera pszczelarzom Boruta-bartnik.

Początki Boruty sięgają XIV w. Wtedy to Kazimierz Wielki wyruszył z Krakowa do Łęczycy, jednak blisko schyłku podróży jego kareta ciągnięta przez 6 koni spadła z grobli i zapadła się dogłębnie w bagno. Świta króla nie zdołała sobie z tym poradzić, musiano więc poszukać pomocy. Wokoło był tylko las i błota a także niewielka ścieżka w las. Jeden ze służących poszedł zatem nią i wkrótce ujrzał grupkę ludzi, którzy z drewna sosnowego wytapiali smołę. Zwano ich borutami, bo dużo czasu spędzali w borze. Jeden z nich zaoferował pomoc królowi. Sługa prosił, aby poszli wszyscy jednakże tamci uparcie deklarowali, że jeden boruta w zupełności wystarczy. I faktycznie za pomocą grubego sznura wyciągnął po kolei wszystkie konie, a nastepnie i samą karetę. Wdzięczny monarcha przyznał borucie szlachectwo i uczynił zarządcą jego łęczyckich dóbr. Ten jednak zapomniał skąd się wywodzi i stał się dla ludu okrutnym ciemiężcą. Po śmierci arystokraty-boruty ludzie ruszyli na zamek odzyskać skradzione im pieniądze. Nic nie znaleźli, a dwa dni dalej zniknęło także ciało martwego. Od tego momentu zaczęto mówć o diable Borucie. Podobno wciąż strzeże on skarbów w lochach zamkowych. A z tego czasu do chwili teraźniejszej zachowało się ludowe przysłowie: nie ma diabła gorszego, gdy się stanie pan z ubogiego.

  Zamek w Gniewie na szczęście umiejscowiony jest po odpowiedniej dla nas stronie Wisły. Zaskoczeniem dla nas było zobaczenie tabliczki z zakładem Rolls Royce\'a w Gniewie. Oczywiście chodzi tutaj o silniki do statków. Na zamku uśmiechęło się do nas szczeście, bowiem akurat trafiliśmy na wesele i zamek był o tak wczesnej porze otwarty...

Jest to podobno najlepiej zachowanych zamek Krzyżacki na Pomorzu. Stoi na ogromnej skarpie na zachodniej części Wisły. Obiekt ma kształt bliski kwadratowi o boku 47 m z czterema wieżyczkami w narożach i wewnętrznym dziedzińcem. Wszystkie skrzydła warowni mają jednorodną wysokość, ale liczba kondygnacji jest różnorodna, ponieważ niektóre sale jak np. kaplica i kapitularz w części południowej były znacznie większe od innych komnat. W skrzydle północnym mieściły się komnaty komtura a okresowo i wielkiego mistrza Kuchmeistera, który zrezygnował z urzędu i osiadł w Gniewie. Piwnice oraz parter przeznaczono na cele gospodarcze, były tu m.in. kuchnia, piekarnia i magazyn. Zamkowe mury wieńczą wąskie korytarze ze strzelnicami udostępnione odwiedzającym czyli ówczesne ganki strażnicze. Elewacje wschodnia i zachodnia mają suplementowo skromne, ale wyróżniające je ozdobny szczyty.


Głosuj (0)
lowell79 14:26:59 26/01/2012 [Powrót] Komentuj